Minęły czasy, kiedy trzeba było męczyć się z arkuszami kalkulacyjnymi lub tworzyć wielogodzinne prezentacje. Giganci tacy jak Google i Anthropologie przekształcili sztuczną inteligencję w „wykonawcę”, który zarządza komputerem za nas.
Spis treści
Jeszcze niedawno do wykonania pracy trzeba było otworzyć dziesięć różnych zakładek: pocztę elektroniczną, kalendarz, arkusze kalkulacyjne i edytor tekstu, a to tylko niektóre z nich. Dzisiaj ten model odchodzi do przeszłości. Wkraczamy w erę agentów sztucznej inteligencji — systemów, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale także wykonują pracę za użytkownika.
Podczas gdy niedawne uruchomienie Anthropic (Claude 4.6) wstrząsnęło Wall Street, gigantem, który już wygrywa walkę o Twój pulpit, jest Google ze swoją aplikacją Gemini. Kluczową różnicą jest to, że podczas gdy inni próbują zintegrować Twoje narzędzia, Gemini jest już ich częścią.

Gemini: asystent, któremu nie trzeba niczego wyjaśniać.
Jeśli korzystasz z Gmaila lub Dysku Google, masz już możliwości „agenta” bez konieczności instalowania czegokolwiek nowego. Dzięki Gemini 3 (i jeszcze potężniejszym wersjom, które pojawią się w tym roku) integracja przebiega bez problemów.
Co to oznacza w codziennym życiu?
– Raporty wydatków w kilka sekund: nie musisz już spędzać godzin na wprowadzaniu rachunków do arkuszy kalkulacyjnych. Możesz poprosić Gemini: „Znajdź wszystkie moje rachunki za prąd i wodę z ostatniego miesiąca w mojej poczcie Gmail, utwórz arkusz kalkulacyjny w Google Sheets i powiedz mi, czy wydałem więcej niż w zeszłym miesiącu”. Sztuczna inteligencja wyszukuje, czyta, przechowuje i oblicza za Ciebie.
– Pełna organizacja Twojego życia: możesz poprosić go: „Zaplanuj spotkanie, o którym mowa w tym liście, i znajdź mi czas, kiedy nie będę na siłowni”. Gemini sprawdza jednocześnie Twój kalendarz i pocztę elektroniczną, co jest trudne dla innych sztucznych inteligencji.
– Przekształcanie dokumentu w prezentację: jeśli masz długi tekst w Google Docs, możesz poprosić program o bezpośrednie utworzenie slajdów w Google Slides. Nie musisz kopiować ani wklejać tekstu; sztuczna inteligencja po prostu „przekłada” dane i formatuje je.

Wojna agentów: antropologia kontra Google
Rynek ogarnia panika (słynna SaaSpocalypse), ponieważ narzędzia te sprawiają, że wiele programów, za które wcześniej płaciliśmy osobno, staje się zbędnych.
1. Antropiczny (Claude): To „nowy ekspert”, który zaskoczył wszystkich swoimi umiejętnościami logicznego myślenia i zdolnością kierowania zespołami wykonującymi złożone zadania. Jest idealny dla tych, którzy dążą do najwyższego poziomu kompetencji technicznych.
2. Google (Gemini): To „właściciel ekosystemu”. Jego główną zaletą jest wszechobecność. Zintegrowany z Androidem i wszystkimi narzędziami Google Workspace, Gemini to nie tylko aplikacja, którą otwierasz; to mechanizm, który automatycznie tworzy Twoje e-maile i analizuje Twoje dane, bez konieczności otwierania Excela.
Dlaczego pomaga to zaoszczędzić pieniądze?
Średnio użytkownik płaci od 5 do 15 dolarów za różne usługi: jedną za edycję plików PDF, drugą za organizację zadań, trzecią za interpretację protokołów spotkań. Wraz z rozwojem Gemini i presją ze strony konkurentów, takich jak Claude, koncepcja „zakupu oprogramowania” ustępuje miejsca „zatrudnianiu specjalistów ds. inteligencji cyfrowej” .
Do końca 2026 roku na Twojej karcie kredytowej najprawdopodobniej pojawi się tylko jedna transakcja związana ze sztuczną inteligencją, która pokryje wszystkie Twoje poprzednie operacje z dziesięcioma różnymi programami.

Jak zacząć już dziś
Nie trzeba czekać na przyszłość. Jeśli już korzystasz z narzędzi Google, możesz zacząć delegować zadania:
— Użyj Gemini w Arkuszach Google, aby tworzyć złożone formuły, po prostu zadając pytania w języku naturalnym.
— W aplikacji Gmail pozwól sztucznej inteligencji podsumować treść 50 łańcuchów wiadomości e-mail, w których nie jest jasne, kto czym się zajmuje.
— Poproś Docs o zmianę tonu umowy lub wyróżnienie kluczowych punktów w ofercie handlowej.
Przechodzimy od roli „użytkowników oprogramowania” do roli „menedżerów projektów”. Oprogramowanie nie jest już czymś, czego trzeba się uczyć; jest czymś, co słucha Ciebie i wykonuje zadania.
