Międzynarodowy proces sądowy przeciwko Królestwu Hiszpanii trwa, a firma zwiększyła swoje roszczenia dotyczące kopalni uranu do 1,25 miliarda. Firma Berkeley, która próbowała otworzyć kopalnię uranu w Salamance (projekt ostatecznie odrzucony przez Ministerstwo Transformacji Ekologicznej), sprecyzowała kwotę, której domaga się od Królestwa Hiszpanii w ramach postępowania arbitrażowego wszczętego przeciwko temu krajowi . W oświadczeniu złożonym w CNMV (Hiszpańskiej Krajowej Komisji Papierów Wartościowych) spółka wydobywcza ogłosiła, że jej pozew wniesiony do Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) zwiększa kwotę „odszkodowania”, którego domaga się od rządu hiszpańskiego, do 1,25 mld dolarów (wcześniej szacowała tę kwotę na 1 mld dolarów ).

Spółka twierdzi, że zdecydowała się wszcząć tę procedurę arbitrażową w związku z „licznych naruszeń” Traktatu o karcie energetycznej. Dokument, w którym podano kwotę, której domaga się spółka od Hiszpanii, zawiera „szczegółowe przedstawienie podstaw prawnych jej pozwu przeciwko Hiszpanii”, streszczenie sporu między firmą a rządem, „wnioski kluczowych świadków” oraz raporty „różnych niezależnych ekspertów dotyczące aspektów technicznych i regulacyjnych oraz szkód wyrządzonych firmie”.
Według firmy Berkeley, Hiszpania ma „czas do lipca 2026 r. na udzielenie odpowiedzi”. Firma twierdzi, że „niezależnie od tego sporu” nadal jest „zaangażowana” w projekt w gminie Salamanca, Retortillo, i jest otwarta, jak twierdzi, na „konstruktywny dialog z Hiszpanią”. Dodaje, że jest gotowa „współpracować z władzami w celu osiągnięcia wzajemnie akceptowalnego rozwiązania” i ma nadzieję, że negocjacje rozpoczną się w najbliższym czasie.

Projekt otwarcia kopalni uranu i zakładu przetwórczego w Salamance został odrzucony w 2021 r. przez Ministerstwo Transformacji Ekologicznej po niekorzystnym raporcie Rady Bezpieczeństwa Jądrowego. Firma twierdzi, że od momentu wejścia na rynek hiszpański uzyskała ponad 120 zezwoleń, a źródła w firmie wskazywały wówczas, że wszystko poszło nie tak wraz z dojściem do władzy partii PSOE.
Rada Bezpieczeństwa Jądrowego (CSN) stwierdziła w swoim raporcie, że istnieje „duża niepewność” co do „aspektów geotermicznych i hydrogeologicznych” związanych z kopalnią, podczas gdy firma twierdzi, że odmówiono jej możliwości dalszego rozwoju projektu.
W tym samym roku rząd przyjął ustawę o zmianach klimatycznych, która wyraźnie zakazuje eksploatacji i poszukiwania zasobów uranu oraz rozszerzania istniejących koncesji. Nie miało to wpływu na projekt w Berkeley, ponieważ był on już w pełni realizowany, ale wyraźnie pokazało stanowisko hiszpańskiego rządu w sprawie tego surowca.

Chociaż w kontekście debaty na temat energii jądrowej związanej z wyłączeniem energii elektrycznej rząd stwierdził nawet, że Hiszpania nie posiada uranu , prawda jest taka, że zasoby istnieją i były eksploatowane w przeszłości : w prowincji Salamanca znajdowała się już kopalnia uranu Saelis El Chico, który był eksploatowany przez państwową spółkę ENUSA. Kopalnia została zamknięta w 2000 r. z powodu niskiej rentowności spowodowanej spadkiem cen uranu, podczas gdy w latach 80. Hiszpania była drugim co do wielkości producentem w Europie.
