Czeka na adopcję, aby móc cieszyć się spokojną emeryturą gdzieś niedaleko swojego obecnego domu we Francji.
Ten dwunastoletni owczarek niemiecki spędził całe życie pilnując magazynu i teraz zasługuje na spokojną emeryturę. Obecnie czeka, aż ktoś go zabierze. Mieszka w regionie Somme we Francji. Prośba o nowy dom napłynęła od stowarzyszenia Chipnoum z siedzibą w mieście Chamelle w regionie Comma. Jak wyjaśnia Le Journal de Abbeville , prośba ta dotyczy starszego psa, którego życie nie było łatwe.
Somma — francuski departament położony w regionie O-de-France, którego stolicą jest Amiens , nazwany na cześć rzeki o tej samej nazwie. Stowarzyszenie twierdzi, że „jest to bardzo spokojny pies o bardzo dobrym temperamencie. Dobrze dogaduje się z innymi psami”. „Nie mamy pojęcia, jak dogaduje się z kotami i dziećmi, ponieważ nigdy ich nie spotkała” – dodają w swoim apelu.
Wszyscy, którzy chcą przyjąć Junki do siebie i zapewnić mu spokojną starość, mogą skontaktować się ze Stowarzyszeniem Chipnoum, wysyłając prywatną wiadomość na ich stronę na Facebooku (Association Chipnoum Hamelet). Stowarzyszenie oświadcza: „To pilna sprawa, ponieważ jego właściciel nie chce go już dłużej trzymać”.
Chipnoum to francuska organizacja zajmująca się ochroną zwierząt, której głównym celem jest ratowanie, ochrona i znajdowanie nowych domów dla zwierząt domowych, w tym psów, kotów i gryzoni. Ich praca obejmuje zbieranie porzuconych lub maltretowanych zwierząt i, po udzieleniu im pomocy w ośrodku, umieszczanie ich w rodzinach zastępczych do czasu znalezienia dla nich stałego domu.
Zazwyczaj organizacja Chipnoum zajmuje się adopcjami i nagłymi przypadkami za pośrednictwem sieci społecznościowych, takich jak Facebook, a także za pośrednictwem platform internetowych i offline oraz organizacji zajmujących się ratowaniem zwierząt. Można się z nimi skontaktować telefonicznie lub za pośrednictwem ich strony internetowej.
Głównym sposobem zbierania funduszy na ratowanie i opiekę nad tymi zwierzętami jest wykorzystanie platformy Teaming. Organizacja prosi swoich członków o wpłacanie miesięcznej składki w wysokości jednego euro, która pokrywa koszty leczenia weterynaryjnego tych zwierząt. Koszty te są często bardzo wysokie, ponieważ zdecydowana większość zwierząt pochodzi ze schronisk znajdujących się w domach lub na farmach. Drugą co do wielkości pozycją wydatków jest sterylizacja, niezbędna do zapewnienia zwierzętom drugiego życia i przygotowania ich do adopcji.
